Kurs małżeński był dla nas czasem wyjątkowym. Podczas tych spotkań mieliśmy możliwość porozmawiania tylko we dwoje na tematy, które są dla nas ważne. Niektóre z nich to sposób, w jaki się komunikujemy oraz relacje z rodziną i jej wpływ na nasze małżeństwo. Jedną z bardzo cennych lekcji było wprowadzenie do naszej relacji „czasu małżeńskiego”. Jest to czas kiedy odkładamy telefony, wyłączamy komputer i jesteśmy tylko dla siebie, by rozmawiać o sprawach mniej lub bardziej ważnych lub nic nie mówić – najważniejsze, że jesteśmy razem.

Na niektóre spotkania jechaliśmy ciekawi tego, co na nich będzie, na inne wybieraliśmy się zmęczeni po całym dniu pracy i obowiązków, a czasami brakowało nam nawet chęci oraz motywacji do wyjścia z domu. Jednak za każdym razem mieliśmy świadomość, że ten wieczór mamy zarezerwowany tylko dla siebie, a korzyści, które czerpiemy z Kursu, zaprocentują w przyszłości. Na spotkaniach poruszaliśmy tematy, które były dla nas miłe i przyjemne, bo wiązały się z wydarzeniami, które bardzo dobrze wspominamy. Były też tematy trudne, a nawet bolesne, ponieważ musieliśmy wrócić do wydarzeń z przeszłości, w których zostaliśmy zranieni. Jednak możliwość szczerej rozmowy ze współmałżonkiem pozwoliła nam  uleczyć stare rany, a w ich miejscu mogliśmy rozpocząć budowanie czegoś nowego i to na mocnych, zdrowych  fundamentach.

Kategorie: Wspomnienia